Choroby mają związek z Twoimi myślami!

Choroby mają związek z Twoimi myślami!

Powiedz, o czym myślisz, a powiem ci, na co zachorujesz

Choroby mają związek z Twoimi myślami!

© Foto: Flickr.com/Litandmore/cc-by-nc-sa 3.0

Dla nikogo nie jest tajemnicą, że nasze myśli, emocje i zdrowie są ściśle związane ze sobą.
Na ile mocno są związane, naukowcy i psycholodzy określili stosunkowo niedawno. Niewielka analiza bieżącego stanu emocjonalnego pozwoli zrozumieć, czy znajdujemy się w grupie ryzyka i jak postępować, jeśli już zachorujemy.

W tradycyjnej medycynie przyjęto uważać, że choroba pojawia się przy naruszeniu normalnej działalności życiowej organizmu człowieka w związku z czynnikami zewnętrznymi, takimi jak wirusy, nieprawidłowe odżywianie się, zanieczyszczone środowisko naturalne, albo z wewnętrznymi, dziedzicznymi chorobami. Jednak, jak twierdzi wielu, nie wszystko jest takie proste.

Nie wszystkie choroby mają oczywistą więź przyczynowo-skutkową. Na przykład rak. Nikt nie wie na pewno, co jest początkiem rozwoju tej choroby. Wszystko, co wiemy to to, że ciało przestaje normalnie funkcjonować, że w organizmie dochodzi do uszkodzenia. Już teraz wielu onkologów przyznaje, że stres i negatywny nastrój mogą doprowadzić do rozwoju tej choroby.

W związku z tym zaczął się aktywny rozwój pokrewnych kierunków w medycynie i psychologii, badających wpływ czynników psychologicznych na pojawienie się i przebieg chorób ciała. Specjaliści od psychosomatyki zalecają zwrócenie uwagi na niepokojące nas choroby… i na myśli.

Oto kilka przyczynowo-skutkowych związków chorób i przeżyć wewnętrznych:

Artretyzm – pojawia się u ludzi bardzo wymagających w stosunku do siebie, którzy całe życie kierują się nie swoimi pragnieniami, ale słowami „należy”, „powinienem”. To dobrzy, porządni ludzie, którzy sami zamurowali się w ścianach obowiązków i poczucia powinności.

Krótkowzroczność – bywa u ludzi, którzy boją się zmian, nie chcą „widzieć”, co czeka ich w przyszłości. To intelektualiści i konserwatyści z natury. Zamiast wszelkich nowości wolą krąg bliskich znajomych i rodziny, często są drobiazgowi i starają się nie widzieć tego, co ich nie dotyczy.

Zapalenie – często spowodowane jest strachem i złością. Pojawia się, kiedy nasze działania rozmijają się z pragnieniami, przy niemożliwości zrealizowania planów.

Zapalenie błony śluzowej żołądka – pojawia się u ludzi, którzy zmuszeni byli do tłumienia swojego gniewu i życia w nieustabilizowanym, nerwowym stanie, bez możliwości zrewanżowania się. Towarzyszy mu poczucie beznadziejności i depresja.

Chroniczne migreny – bywają u ludzi samokrytycznych, o wysokim intelekcie, którzy z różnych przyczyn zmuszeni są do tłumienia swoich prawdziwych uczuć. Kiedy chce się krzyczeć, oni muszą się uśmiechać, a kiedy chcą zaprzeczyć, muszą potakiwać albo milczeć.

Nadwaga – może być reakcją na strach i chęć ukrycia się przed otoczeniem. Wielu ludzi z – ich zdaniem – nadwagą potrzebuje troski, a także ma problem z uznaniem siebie i swojego miejsca w świecie.

Katar – może pojawić się jako skutek użalania się nad sobą na tle zranionej dumy, a także w sytuacji braku sił i czasu na sprawy wymagające stałej uwagi.

 


Wśród najbardziej interesujących autorów, rozpatrujących choroby poprzez pryzmat psychosomatyki, można wymienić włoskiego psychologa, założyciela szkoły ontopsychologicznej Antonio Meneghetti, kanadyjską psycholożkę, autorkę bestsellerów i założycielkę jednego z największych ośrodków rozwoju personalnego w Quebecu Lise Bourbeau, a także Amerykankę Louise Hay, autorkę książek z zakresu psychologii popularnej, m.in. słynnej „Ozdrów swoje życie” („You Can Heal Your Life”).

Wszelkie stany emocjonalne wcześniej czy później odbiją się na naszym samopoczuciu. Radość, spokój, wdzięczność i miłość przynoszą zdrowie. A gniew, zawiść, nienawiść i strach niszczą nas samych. Dlatego postarajmy się, aby w zdrowym ciele był tylko zdrowy duch. Bo jak się okazuje, to jest ze sobą związane.

 Autor: Alona Rakitina,  źródło:  „Głos Rosji” 
 
 
Powiedz Znajomym, bo Oni też chcą to wiedzieć!!!Email this to someoneShare on Google+Tweet about this on TwitterShare on Facebook

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *